Blog

14.03.2017

Sardyńskie gospodarstwa agroturystyczne

thumbnail

Nigdy nie zapomnę mojej pierwszej wizyty w sardyńskim agriturismo – piękny, wiekowy budynek, otulony gajem oliwnym i sadem. Pod drzewami rozstawione stoliki, siedzący przy nich zadowoleni ludzie rozkoszujący się bez pośpiechu kolacją, wszystko pięknie oświetlone, muzyka w tle – idealne warunki do spotkania z sardyńską kuchnią. To właśnie wtedy zakochałam się bez pamięci w sardyńskim seadas ( okrągłe pierogi z kruchego ciasta wypełnione miękkim twarożkiem, zapieczone i polane miodem) i nasz związek trwa nieprzerwanie do dziś...

 Wam także polecam ten sposób na poznanie smaków i zalet sardyńskiego, tradycyjnego jedzenia. Wybierzcie się na obiad, a jeszcze lepiej kolację do któregoś z setek sardyńskich gospodarstw agroturystycznych, to miejsca prowadzone bardzo często przez ludzi z ogromną pasją do gotowania oraz do lokalnej historii i kultury. Sardyńczycy kochają dobrze ale i zdrowo jeść i każda rodzina ma swoje ulubione agroturystyki, do których od czasu do czasu wybiera się np. na niedzielny obiad czy piątkową kolację, urządza w nich rodzinne przyjęcia czy wesela.

Musicie wiedzieć, że to, co podadzą Wam na stół w sardyńskim agriturismo, wyrosło, zostało wyhodowane, wytworzone, upieczone lub zamarynowane właśnie w tym gospodarstwie lub u najbliższych sąsiadów – rolników, pasterzy, lokalnych wytwórców i producentów.  To najlepsze miejsca, by posmakować serów, win, nalewek, domowych makaronów, deserów itd... konkretnie z danego regionu.

Musicie także wiedzieć, że sardyńskie agriturismo to nie miejsce, gdzie, jak w wielu restauracjach,  obsługa czeka na koniec waszego posiłku, by uprzątnąć stolik dla następnego klienta. W agriturismo rezerwujecie stolik na cały wieczór i możecie, a właściwie przez szacunek dla pracy włożonej w przygotowanie posiłku, jesteście zobowiązani rozkoszować się powoli kolejnymi przystawkami, daniami, nalewkami...I rzeczywiście lepiej się nie śpieszyć, tylko w ten sposób uda się spróbować choć po trochu wszystkiego, bo posiłki w tych miejscach to tak naprawdę sardyńskie uczty – zwykle od 4 do 10 różnorakich przystawek, co najmniej 2 dania główne, deser, ciasteczka, świeże, oczywiście lokalne, owoce. Do dań głównych lokalne wino, a koniec na stole pojawia się co najmniej 2 butelki z digestivo, czyli nalewkami wspomagającymi strawienie tych wspaniałości. Niemal w każdym agriturismo możecie poprosić o posiłek wegetariański, coraz częściej także o wegański. Co ważne – większość agroturystyk na Sardynii szanuje wiekowe sardyńskie zwyczaje kulinarne – potrawy rybne i owoce morza powinno jadać się nad morzem, i takie zjecie w agroturystykach bliżej morza. Natomiast  w głębi wyspy w menu znajdziecie dania na bazie mięs, warzyw, owoców.

Kolejna cenna zaleta sardyńskich agroturystyk to fakt, ze w wielu z nich możecie prócz świetnego lokalnego jedzenia znaleźć komfortowy nocleg na krótki pobyt – doskonały sposób na enogastronomiczne zwiedzanie Sardynii. Rodziny z dziećmi są w sardyńskich agroturystykach bardzo mile widziane, często znajdą tutaj małe place zabaw, duży ogród do biegania, hodowlane zwierzęta do pogłaskania i zniżki dla dzieci. Warto więc pomyśleć, czy w czasie rodzinnych wakacji na Sardynii nie uciec na 1-2 dni od plaż i morza wgłąb wyspy na spotkanie z sardyńską wsią i kuchnią.

Jako smakosz i pasjonatka sardyńskiej kuchni mogłabym długo wymieniać konkretne gospodarstwa agroturystyczne, do których polecam się wybrać. Na pewno opiszę bliżej w kolejnych postach na tym blogu najpiękniejsze i najsmaczniejsze miejsca tego typu w określonych rejonach Sardynii. Dziś kilka słów o pierwszych, które przypomina sobie mój żołądek, kiedy siedząc w Polsce myślę o Sardynii:

Ludurru – agriturismo w północno wschodniej części wyspy, w rejonie Gallura. Doskonała kuchnia, pięknie urządzone pokoje dla gości, świetna lokalizacja – tylko 30 km. od plaż.  Zjecie tutaj m.in.: wspaniałe lokalne sery “su casu – tittighedda “ i domowe sardyńskie słodkości.

Guthiddai  - śliczna agroturystyka z pokojami i wspaniałym jedzeniem na wschodnim wybrzeżu Sardynii, z 17 km od morza. Miejsce z niesamowitą atmosferą, otoczone górami. Prowadzone przez rodzinę, która nadała temu miejscu atmosferę gościnności a także klimat sardyńskiego rzemiosła. Wszystko, co tutaj zjecie  to najwyższej jakości zdrowa żywność.

Sa Mandra – znane i cenione przez Sardyńczyków i przyjezdnych miejsce w północno zachodniej Sardynii, w pobliżu Alghero. Znajdziecie tutaj najwyższej jakość żywność bio, muzeum lokalnej sztuki i rękodzieła, warsztaty kulinarne i dydaktyczne.

Su Gologone – magiczne, pełne sztuki miejsce w rejonie Barbagia, stworzone przez artystów i rzemieślników. Eleganckie i komfortowe noclegi, wspaniała restauracja, oszałamiające widoki na górski masyw Supramonte. Poczujecie się tutaj jak w innym świecie. Jako osoba uzależniona od dobrych deserów i słodyczy polecam z całego serca, ale oczywiście wszystko, co zjecie w Su Gologone jest wspaniałe, bardzo lokalne i bardzo zdrowe.

 Ecoparco Neule – jedno z nielicznych agriturismo doskonale przystosowanych do potrzeb osób niepełnosprawnych. Znajduje się na wschodnim wybrzeżu Sardynii w pobliżu miasteczka Dorgali. Możecie tutaj jeździć konno, obserwować zwierzęta hodowlane i dzikie w ich naturalnym środowisku, odbyć rejs po jeziorze Cedrino. Oczywiście to wszystko po smacznym i zdrowym lokalnym posiłku.


avatar

Alicja Stolarczyk

Specjalistka i hobbystka w kwestiach wakacji na Sardynii. Ma za sobą udział w wielu wycieczkach i odwiedziła już wiele hoteli na Sardynii. Łączy w sobie wiele pasji. Jest nauczycielką, podróżniczką i indianistką. Prywatnie jest mamą i uwielbia góry, nie tylko te na sardyńskiej wyspie. Inspiruje ją wszelkiego rodzaju rękodzieło oraz działanie w grupie.

Instagram